Palmy na tarasie cz. IV

Jak minął Wam letni sezon 2018 na tarasie? U mnie na ogół było zbyt gorąco, by na nim przebywać w ciągu dnia (ekspozycja południowo-zachodnia), ale egzotycznym roślinom to nie przeszkadzało. Zapraszam na krótki przegląd i garść informacji o palmach w donicach. Tytuł wpisu mówi o palmach na tarasie, ale przyznaję, że więcej stało na nim doniczek z sagowcami, niż samych palm, których było, uwaga, aż trzy sztuki! Królowały oczywiście karłatki. Słoneczne stanowisko zdecydowanie im odpowiadało, a nowe doniczki lepiej trzymały wilgoć niż dotychczasowe.
10

Wspominam o tym, gdyż część trzecią zakończyłem informację o zamiarze przesadzenia palm do większych donic. W dotychczasowych rosły już kilka lat, ostatnio powoli przyrastały, co jest oczywiście oceną subiektywną, jednak pojawiły się też konkretne objawy mówiące, że to już najwyższy czas. Otóż palemki stanęły na szczudłach!
1

Dlaczego palma wystaje z doniczki? Przecież posadziłem ją na normalnej głębokości, czyli zostawiając 3 centymetrowy zapas? Odpowiedź jest na zdjęciu poniżej: przyczyną są intensywnie rosnące korzenie. Nie są inwazyjne: nie podważą chodnika, nie rozbiją ściany, ale bez wątpienia wypełnią i wykorzystają każdą wolną przestrzeń, jeżeli tylko przyjdzie im żyć w ciasnym miejscu. W przypadku donicy wygląda to tak, że korzenie rosną w dół, z każdym rokiem ich przybywa, a ich siła jest na tyle duża, że stopniowo zawartość doniczki zaczyna unosić się do góry.
9

Nie bez powodu palmy sadzi się do „palmówek”, czyli do doniczek wysokich, niejako przedłużonych w stosunku do standardowych doniczek o danej średnicy. Korzenie były tu zdrowe, ale spiętrzone w dolnej części. Właściwie nie było tam ziemi. W ekstremalnych przypadkach taka donica może być w 3/4 wypełniona samymi korzeniami!!! Niektórym może się to podobać, palma przypomina wówczas inną egzotyczną roślinę, czyli pandana. Dla mnie celem jednak uzyskanie zdrowej rośliny, o co najmniej umiarkowanym tempie wzrostu.

Dlaczego większa donica jest lepsza?
– zapewnia stabilność i optymalny wzrost
– lepiej trzyma ciepło (wolniej wychładza się w nocy)
– ułatwia podlewanie, więcej ziemi dłużej trzyma wilgoć

Podlewanie i nawożenie:
– podlewam letnią wodą, czasami remineralizowaną wodą z filtra odwróconej osmozy
– pora dnia nie ma znaczenia jeżeli roślina cierpi z braku wody
– leję tyle wody, by zalać całą powierzchnię (nie lejemy ciurkiem w jedno miejsce)
– woda powinna dotrzeć do całej ziemi, lekko wypłynąć spodem
– im mniejsza doniczka tym częściej podlewamy w gorące dni: nawet codziennie
– małe doniczki możemy podnieść i ocenić ich wagę: suche są lżejsze
– nawóz podaję, gdy jest wystarczająco ciepło, by palma rosła (połowa maja)
– nawożę nawozem do palm 4 – 5 razy w ciągu sezonu
– nigdy nie leję wody z nawozem do doniczki z wyschniętą ziemią
– nawożenie nic nie da (zaszkodzi), gdy palma ma sucho i brakuje jej światła

Musimy wiedzieć na co chcemy daną palmę przeznaczyć. Jeżeli jej losem jest żyć na tarasie / w domu doniczkę zmieniamy raz na kilka lat. W donicach nigdy nie zapewnimy palmom takiej ilości miejsca, jaką chciałyby zająć. To swego rodzaju wyścig zbrojeń: im większa doniczka, tym szybciej palma rośnie. Im szybciej palma rośnie na górze (liście), tym szybciej rośnie na dole (korzenie). Im szybciej rosną korzenie, tym szybciej wypełniają donicę. Trzeba bowiem wiedzieć, że przyrost korzeni u palmy jest procesem ciągłym. Korzenie rosną i rosną. Z podstawy pnia wyrastają też ciągle nowe, a stare czasami zamierają. I tu dochodzimy do sedna: palma stojąca na szczudłach to palma narażona na śmierć. Odsłonięte korzenie kurczą się, zasychają, zamierają. Młode korzonki nie pojawiają się w ogóle lub szybko marnieją. To prowadzi do miniaturyzacji palmy, ale nie w takim stopniu, w jakim byśmy tego oczekiwali.

Trzymanie palm w donicach (w pokoju, na tarasie) jest bowiem sztuką ich miniaturyzacji. Musimy znaleźć równowagę między zapewnieniem im dobrych warunków, bez których nie będą zdobić i cieszyć naszych oczu (po to je uprawiamy), a jednoczesnym hamowaniem ich wzrostu. Palmy to „drzewa” ogromne. Prą do słońca, ku górze. Mój 5 letni kokos byłby już sporą rośliną, gdyby tylko pozostał na Karaibach. Porwany za młodu żyje smutnym(?) życiem w moim wielkopolskim domu.

Na szczęście karłatki (chamaerops humilis) rosną wolno i jak już pisałem są właściwie idealną palmą na taras. Moje mają trafić do gruntu za iks lat, więc dbam, by mogły dobrze rozwijać się. Jednocześnie jestem świadomy, że jak na palmy wysiane 10 lat temu są już mocno opóźnione i skarłowaciałe (tak, skarłowaciała karałatka: to jest możliwe).

Doniczka po prawej ma 40 cm wysokości. Sklepową ziemię do palm wymieszałem z ziemią z ogrodu przez co uzyskałem ciężki substrat. Tej doniczki (donicy?) wiatr  nie przewróci. Waży jakieś 25 kg. Palma zachowała prawie wszystkie liście, jakie do tej pory urosły (najstarsze są ledwie rozdwojone).
1

Z boku wygląda to tak:
3

Druga strona tarasu zawiera analogiczną „wystawkę”, w większości złożoną z sagowców podobnej wielkości. Wygląda to monotonnie, ale u mnie taras jest dopełnieniem ogrodu, znacznie więcej roślin w doniczkach jest porozstawianych dookoła domu. Na tarasie z pewnością przydałyby się zróżnicowane rośliny: wysokie, średnie, niskie, zielone, kwitnące, o okrągłych, o podłużnych kształtach. Na własnych tarasach na pewno zadbacie o estetyczną,  dopełniającą się kompozycję.
6

Ciekawiej działo się na poziomie gruntu:
4

Kolejne sagowce, kolejne palmy, figi, „nolina”. Tak prezentuje się zestaw roślin w tym miejscu. Za rok może będzie zupełnie inny.
5

Karłatki przesadziłem w maju. Z czasem ziemia w doniczce osiadła i pod koniec sierpnia uzupełniłem wierzchnią warstwę (warto o tym pamiętać):
2
W donicach mam głównie sagowce. Największą palmą doniczkową jest obecnie jubaea chilensis. Rośnie w ponad 100 litrowej donicy. Kupiłem ją kilka lat temu, miała mało korzeni, straciła liście. Właściwie to odbywa kurację. Jak dotąd wszystko przebiega pomyślnie. Brzeg donicy jest na tyle wysoko, że mogę wlać tam kilka litrów wody, która równomiernie popłynie w dół. Nawożę ją regularnie, podlewam co kilka dni. Jeżeli nie oczekujemy, by palma szybko zarosła cały taras jubaea chilensis (w odpowiednio dużej donicy) może być dobrym wyborem. Ta donica nie jest zbyt ozdobna. Kiedyś przyjechał w niej szorstkowiec, który trafił do ogrodu.
3

Większej donicy jubaea już u mnie nie dostanie. Nie wiem kiedy, ale trafi do gruntu. Może za 2 – 3 lata. Wiem, że korzenie są już na spodzie. Widziałem je przez dziurkę przy dnie donicy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s