Arkady Fiedler, banany i ja

Dwa lata temu na letni piknik nad rzeką wziąłem starą książkę Arkadego Fiedlera "Dzikie banany". Czasami sięgam jeszcze po jego powieści. Najlepiej w starych wydaniach. Czytywałem je przecież odkąd pamiętam. Kiedyś z pasją, teraz z ciekawości, dla oryginalnego języka, by sprawdzić, jak przeszły próbę czasu... Choćby kilka stron. Mój odbiór jest teraz inny, jest jeszcze … Czytaj dalej Arkady Fiedler, banany i ja