Cocos nucifera (V) e-book o palmie kokosowej

Do domowej dżungli palma kokosowa wnosi niesamowitą wertykalność. Kokosa widać od razu. Szerokie i długie liście wybijają się ponad gęstwinę bujnej zieleni i skupiają wzrok. Ta palma zawsze odgrywa główną rolę i nie sposób wtłoczyć ją w zieloną masę drobnych roślin.

Na blogu zamieściłem dotychczas cztery wpisy poświęcone palmie kokosowej (Cocos nucifera). Podzieliłem się moimi doświadczeniami, pokazałem moje rośliny i ich historię. Czy w tym temacie można dodać coś jeszcze? Nawet całkiem sporo!

Właśnie ukazał się mój e-book „Palma kokosowa – poznaj i uprawiaj”, którego współautorką, podobnie jak w przypadku opracowania o palmach mrozoodpornych, jest Sylwia Hennek.

https://bambusowysen.pl/produkt/ebook-palma-kokosowa/

Okładka e-booka

Zimowe ciemności i chłody 2021/2022 sprzyjały pracy nad książką i opiece nad roślinami w domu, ale przygotowania do e-booka zaczęły się znacznie wcześniej, bo już latem. Wtedy podjęliśmy decyzję, że kokos będzie tematem naszego drugiego poradnika. Wkrótce potem kupiłem dwie młode palmy, zaś Sylwia spędziła urlop w słonecznej Dominikanie, skąd przywiozła mnóstwo smakowitych zdjęć i kokosowych ciekawostek.

W pierwszej części e-booka Sylwia wyjaśnia pochodzenie, popularność i ogromną przydatność palmy kokosowej dla człowieka. Pokazuje również swoje palemki, których uprawą zajęła się po powrocie z kilkudniowego wypadu w tropiki.

To znakomity wstęp i punkt odniesienia dla drugiej części, w której doradzam, jak dbać o palmy kokosowe w domu. Aktualnie uprawiam nie jednego, a cztery kokosy! Już wkrótce moja kokosowa gromadka znacznie powiększy się: skiełkowały cztery nasiona („orzechy”) i mam względem nich różne plany.

Obecnie w moim pokoju

Nie da się ukryć, że uwielbiam palmę kokosową. To jeden z tych kształtów, które uznaję za stały element mojego pokoju. Rozgryzłem domową uprawę kokosa. Wiem, czego potrzebuje, a czego trzeba unikać. Opieram się na własnych doświadczeniach z minionych lat, jednocześnie wprowadzając nowe elementy i działania.

Samo przetrwanie Cocos nucifera nie jest już dla mnie wyzwaniem. Staram się aktywnie opiekować tą palmą, co jest pewną zmianą w moim podejściu do niej. W kolejnych latach zamierzam poświęcić się miniaturowym palmom kokosowym z nasiona, o czym będzie można poczytać na blogu.

Owocem mojej fascynacji tą palmą (chyba zaraziłem nią również Sylwię) jest e-book, elektroniczna książka, w której zawarłem wyczerpujący opis pielęgnacji kokosa w domu. Niektóre czynności, jak przesadzenie do większej doniczki po zakupie są stosunkowo proste, ale i na tym etapie można popełnić kilka błędów.

Z kolei bieżąca opieka może wymagać zmiany pewnych przyzwyczajeń. Kokos lubi ciepło i przy odpowiednio wysokiej temperaturze rozwija się prawidłowo. Z kolei w zbyt niskiej zamiera. Nie ma w tym żadnych tajemnic, kokos nie jest zaprogramowany na zamarcie po kilku miesiącach. Wszystko da się racjonalnie wytłumaczyć, zmierzyć (termometrem, higrometrem) i ewentualnie skorygować.

Podobnie jak w przypadku palm mrozoodpornych, zabiegi pielęgnacyjne to jedynie środki do celu, jakim jest możliwość otaczania się egzotycznymi roślinami. Odnoszę wrażenie, że większe szanse na udaną przygodę z kokosem mają osoby uprawiające domowe dżungle, niż ci, którzy swoje przyzwyczajenia z gruntowej uprawy palm przenoszą na palmę kokosową. Klimat Polski temu nie służy.

Podgląd kilku stron e-booka

Pierwsze koty za płoty. Gdy już okiełznasz palmę kokosową i przestaniesz martwić się o jej byt, otworzą się przed Tobą liczne możliwości. W dobie domowych dżungli z witrynkami, nawilżaczami powietrza i efektownymi lampami, palma kokosowa jawi się jako znakomity towarzysz wszelkich roślin, które uwielbiają ciepło i wilgoć.

W mieszkaniach brakuje miejsca dla ogromnych palm, za to są znakomite warunki do tworzenia kompozycji z niewielkimi, oryginalnymi roślinami. Idealnie pasują do tego miniaturowe palmy kokosowe uzyskane z nasiona, odpowiednio przycinane i uprawiane w niewielkich pojemnikach. Do tego hydroponika, słoje, mchy i paprocie. To obszar, w który wchodzę z wielką energią.

Fascynują mnie kokosy wysiane z „orzecha”. Jedna z takich palm rośnie u mnie już od 2,5 roku, a o jej początkach pisałem tutaj, na blogu. W e-booku podałem jeszcze więcej szczegółów i uwag, zaś na potwierdzenie skuteczności opisywanej metody włożyłem kilka orzechów kokosowych do akwariowej cieplarni i w ciągu półtora miesiąca uzyskałem 4 kiełki!!! Tu nie ma przypadku.

Cztery skiełkowane nasiona palmy kokosowej

W tym samym czasie otrzymałem w prezencie niepozorną siewkę przywiezioną z tropików, a także cały orzech z łupiną, który mam nadzieję przeistoczy się w małą palemkę. Ogonki i unerwienie moich kokosowych maluchów mają żółte i pomarańczowe zabarwienie, przyjemnie kontrastujące z soczystą zielenią liści. Dla entuzjasty roślin tropikalnych Cocos nucifera ma wiele postaci i smaczków…

Młoda siewka: między pobytem w cieplarni i posadzeniem w dużej doniczce

Słowem, wiele u mnie się dzieje w temacie kokosowym. Bazuję na tym, co wydarzyło się do tej pory. Wprowadzam korekty, szukam nowych wyzwań i przygód. Razem z Sylwią chcemy odczarować palmę kokosową i pokazać, jak uprawiać ją w domu. Przygotowaliśmy atrakcyjny e-book z licznymi poradami, ilustracjami (wyłącznie nasze zdjęcia!) i propozycjami.

Oto spis treści:

Pierwsza strona spisu treści
Druga strona spisu treści
I trzecia strona spisu treści

E-book „Palma kokosowa – poznaj i uprawiaj” jest dostępny w sklepie u Sylwii pod adresem:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s