Bambusowy kieł

Miesiąc maj. Jeżeli zaglądając ukradkiem do czyjegoś egzotycznego ogrodu zobaczysz człowieka, który pod kępą zarośli powoli porusza się na czworaka, ostrożnie macając ręką ściółkę przed sobą, na prawo i na lewo, pewnie pomyślisz, że zgubił okulary. Kojarzysz z tym, co znasz. Nie winię Cię za to. Weź jednak pod uwagę, że to może być bambusiarz.

Dla miłośnika bambusów zaawansowana wiosna to czas ekscytacji. O tej porze roku wyrastają nowe pędy bambusów i wkrótce jest wiadomo, czy to będzie dobry rok (dobry jest wtedy, gdy jest ich dużo, są grube i wysokie). To rozstrzyga się właśnie wtedy. Jeżeli wyjdą słabe trzeba będzie czekać kolejny rok, może dwa. Czy już zatem rosną i jakie są? Bambusiarz drepcze dookoła, zagląda kilka razy dziennie. W końcu niecierpliwość popycha go do sprawdzenia, czy to już? I wtedy nie da rady inaczej: trzeba paść na kolana. W tym gorącym okresie teren wokół bambusów to strefa objęta zakazem wstępu. Tam się nie wchodzi, gdyż można zniszczyć wyrastające z ziemi, ale jeszcze niewidoczne KŁY.

Wreszcie strzelają spod ziemi.
Na tym zdjęciu można znaleźć ich co najmniej PIĘĆ. Są już DOBRZE widoczne.
3

Te są ostre i twarde, można się mocno zranić (autopsja), gdy są schowane w ściółce (phyllostachys atrovaginata).
4

Kameleony. Z bambusowymi kłami jak z grzybami. Patrzysz i nie widzisz, ale w pewnym momencie wzrok zaskoczy i pojawiają się z każdej strony.

Poniżej krótka historia o bambusie, który od 2015 r. rośnie u mnie w ogrodzie na otwartej przestrzeni. W 2016 i 2017 nie wypuścił niczego wartego uwagi poza obrębem swojej niewielkiej kępy.

Phyllostachys sp. Shanghai 3. Aż do tej wiosny powoli rozrastał się pod ziemią. Widziałem podziemne kłącza rozciągające się w trzech różnych kierunkach. A to trafiłem szpadlem, a to kłącze wyszło na powierzchnię i zanurkowało. Nabierał mocy. To pozwalało (nie)cierpliwie czekać.

Zauważyłem go przypadkowo. Najczęściej jest tak, że patrzymy w takie miejsce i nie ma nic. Któregoś dnia nagle z ziemi wystaje kieł na 10 cm. Nie jednocentymetrowy czubek. Wieczorem nic, rano 10 cm.

2 maja – Pierwsze spojrzenie
18

Od razu wbiłem patyk, by nikt go przypadkiem nie zadeptał (można przypominać o zakazie wstępu, ale wiemy, jak jest…)

9 maja – Nowy pęd szybko przerósł patyk8

Rósł sobie ten bambus, cieszył mnie bardzo, żałowałem, że TYLKO JEDEN. Codziennie dostawał konewkę wody, a cała kępa drugą. Codziennie przychodziłem go oglądać również wieczorem.

12 maja – Ostatnie tygodnie jak na kwiecień / maj były bardzo ciepłe, więc rósł w oczach.
9

13 maja – Akcja przyspieszyła (ale wtedy to ja jeszcze nie wiedziałem, że przyspiesza).
10
Coś nowego na zdjęciu powyżej? Gdy zrozumiałem, co ja widzę rozgarnąłem nieco miskantową słomę. Porównaj dwa obrazki i znajdź 7 różnic…
11
A tutaj?
12

Bliżej
13

15 maja – Kolejny przełom. Podlałem te młode pędy mając słońce za plecami, obszedłem z daleka bambusy (zakaz wstępu!!!) i dopiero wtedy je dojrzałem. Kolejne trzy i jeszcze dwa przy kępie. Chwilę wcześniej lałem wodę, stałem patrząc na tę słomę i naprawdę ich nie widziałem (bo i nie szukałem). Dopiero pod słońce i z daleka. Tak z bambusami jest. Na mojej ściółce ze słomy lub z liści młode kły bambusów dobrze wtapiają się w tło.
15

19 maja – Teraźniejszość prawie. Kły szybko rosną, codziennie większe, przechodząc przez okres jakby to powiedzieć falliczny, a potem pędzą do góry.
17

20 maja – W Polsce to nadal rzadki widok, gdyż bambusy na ogół sadzone są w ciasnych ogrodach, przy płotach, nowe pędy wychodzą tuż przy kępie, nie widać ich jak na tych zdjęciach.

Rano
18

Wieczorem
20

Trojaczki nie rozwijają się równomiernie. Bambus wie, ile jest w stanie wyżywić. Wzrost niektórych pędów hamuje, z czasem robią się wiotkie i zasychają. To w bambusowym świecie normalne. Widoczna na zdjęciu powyżej kępa złożona z 5 cienkawych pędów wydała w tym roku 12 nowych, z czego jak widać przynajmniej 7 będzie grubych.
21

Wrócę do pierwszego zdjęcia, na którym było 5 kłów.
Poniżej zdjęcie zrobione kilkanaście godzin później. Znajdź różnicę 🙂
19

Przy bambusach można naprawdę odlecieć.
45

4 myśli w temacie “Bambusowy kieł

  1. Ja na razie tylko w doniczce mualam bambusy i codziennie mierzyłam ile w ciągu doby kiełki poszły w górę. W tym roku dostaliśmy do dyspozycji wielka łąkę do zasdaptowania na coś a’la ogród:) pierwsza myśl bambusy. Będą tam miały pięknie. Przede mną „tylko” wybór gatunków, wybranie miejsca, sadzenie, no i potem już tylko obserwowanie😀😁

    Polubienie

  2. Gdyby to było takie łatwe!!! Nie odwodzę od tego pomysłu, wręcz gorąco zachęcam, jednak trzeba wiedzieć, że bambusy nie są samoobsługowe, a w Polsce rosną z trudem i dlatego każdy sukces na tym polu (łące…) cieszy.

    W której części Polski masz tę superłąkę?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s